Czasem szukamy sensu życia i chociaż wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią nam, że tego sensu nie ma to jednak trzeba wierzyć w to, że są ludzie dla których warto żyć nawet w największych chwilach zwątpienia. Bo gdzie byśmy potem byli i czy znowu byłoby słońce i tęcza? Czy bylibyśmy szczęśliwsi? Codziennie wszyscy pędzą, śpieszą się do pracy, do szkoły, trąbią na siebie żeby pośpieszyć się chociaż o minutę, która tak naprawdę zabiera nam więcej życia niż daje radości z tego pośpiechu. Gdzie biegniemy i dokąd zmierzamy? Czy staramy się spełniać swoje marzenia czy wyznaczone przez innych cele, bo tak powinniśmy, tak nam powiedziano... a może tak wypada, bo cała rodzina tak robiła? Każdy powinien sam znaleźć odpowiedź na pytanie dokąd zmierza. Trzeba iść swoim torem, swoim tempem, nie patrzeć na to co mówią i robią inni, nie patrzeć na to co zostało nam narzucone wbrew naszej woli. Trzeba znaleźć sens życia ale tylko ten swój własny, który da nam satysfakcje z tego, że przeżyliśmy swoje życie tak jak mieliśmy przeżyć. W pełni szczęścia krocząc przez kolejne dni, czasem zatrzymując się pośród tłumu i patrzeć jak inni biegną, jak biegnie świat... i trzeba umieć się cieszyć z tego, że czasem umiemy się zatrzymać i pobyć chwile z boku, a nie martwić się tym, że nie dogonimy innych...
Trzeba umieć powiedzieć sobie i światu: jestem szczęśliwa.
|